piątek, 17 stycznia 2014

My new hair ;)


A więc było tak... czyli długie, ale i zniszczone...
Skusiła mnie oferta salonu Estilo, więc wybrałam się na rytuał z masażem schiatzu, sauną i strzyżeniem :)

Pani fryzjerka jest bardzo miła, kompetentna i dzięki niej dowiedziałam się wiele istotnych rzeczy na temat pielęgnacji moich bądź co bądź wymagających ale i niesfornych włosów.






koszula- H&M
torebka- bagly


Myślę że teraz jest zdecydowanie lepiej! Mimo że pozbyłam się długości, nie mogę przestać ich dotykać. Są mięciutkie, pachnące i co najważniejsze- ZDROWE!



Bardzo polecam salon ESTILO w Poznaniu!

Miłego dnia życzę :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz